|
SIEDZE PRZY STOLE
Siedze przy stole nakrytym cerata, moja zastawa - popielniczka petów. Siedze przy stole nakrytym cerata nie majac zadnych przed soba sekretów.
Te cztery sciany, co mnie otoczyly, znaja mój oddech, gdy w otwarte okno wiatr sie gwiazdami wcisnie az pod szyby... Te cztery sciany - kamienny widnokrag.
A noc przynosi odlegly szum miasta - szum samochodów, co gdzies w dal drogami
moga odplywac i moga powracac, jakby im wolnosc Bóg pisal gwiazdami.
A noc przynosi odlegly szum miasta, zwyklego miasta w zwykly poniedzialek. Jutro tez pewnie... i bede jak dzisiaj siedzial przy stole gaszac niedopalek.
sierpien 1976
|