W TLUMIE

Trzymajac sie za rece
idziemy ulicami
choc coraz wiekszy tlum
wibruje wokól nas,
choc ludzi coraz wiecej
jestesmy ciagle sami
wsród tych, których mijamy
moze nie pierwszy raz.

Co moze o nas wiedziec
kobieta za straganem,
u której kupujemy
rzodkiewki peczki dwa?
Dla niej sa bez znaczenia
spojrzenia zakochane
i szczescie nasze takze -
bo pewnie wlasne ma.

I kiedy nagle stoje
posrodku tej ulicy,
nie wiem, skad tyle zalu,
tyle goryczy mam.
Nikt sie pustego miejsca
w tym tlumie nie doliczy
i nikt mnie nie zapyta
dlaczego jestem sam.

lipiec 1979



POWRÓT